Przecięcie pępowiny

mini_jongleur
Posted by Jongleur on 19 sierpnia 2014

W obliczu sytuacji na Ukrainie ogarnia nas swoiste poczucie bezsilności. No bo cóż możemy zrobić? Bogata i syta Europa ma to w dupie, czego smutnym dowodem jest załączone zdjęcie, na którym ukraińskie sprawy rozstrzygane są w gronie tych sytych, grubych i pilnujących, żeby nikt nie popsuł im interesów (Fabius, Steinmeier i Ławrow), a gdzieś w tle, wypchnięty poza pierwszy plan, jakby z trudem tolerowany, ukraiński minister Klimkin.

Cała sytuacja przypomina 1938 rok w Monachium. Wówczas powracający do Anglii Chamberlain usłyszał od Churchilla: „Miał Pan do wyboru – wojnę lub hańbę. Wybrał Pan hańbę a będziemy mieli wojnę” Nic dodać nic ująć. Tylko szkoda, że pamięć taka krótka. Niespecjalnie w razie czego możemy liczyć na Amerykanów, bo oni całkiem słusznie zresztą, nie wykazują zrozumienia. W lapidarnym skrócie ujął to jeden z ich generałów mówiąc: „Jak mam przekonać 300 milionów amerykańskich podatników, że muszą bronić 500 milionów Europejczyków przed 150 milionami Rosjan?”.
Nawiasem mówiąc Putin już przegrał, choć może jeszcze dorzucić Europie sporo nieszczęść. Może zabrać Krym, a być może Donbas, choć tu Ukraińcy w zaskakujący sposób zaczynają się ogarniać, jednak nawet jeżeli, to będzie miał do wyżywienia znacznie więcej emerytów, zaś gospodarkę tych bogatych regionów i tak położy. Swoją drogą to ciekawe, że kraj zajmujący ogromne, bogate w surowce terytorium, potencjalnie najbogatszy na świecie, nie jest w stanie się wyżywić i wyprodukować czegokolwiek oprócz rakiet i karabinów. Za to z łatwością jego przywódca doprowadził do trwałego pęknięcia, już nie rysy ale pęknięcia i rozłamu, miedzy dwoma tak bliskimi społeczeństwami. Krótko mówiąc wystarczy posłuchać piosenek śpiewanych ostatnio na Ukrainie, a zwłaszcza tej do słów Anastazji Dmitruk.

2 Responses to Przecięcie pępowiny

  1. Irena

    Historia kołem się toczy.
    Putinek jest po prostu parę kroków przed tzw. dyplomacją europejską.
    Poczucie bezsilności, o którym piszesz, wzmaga natłok informacji, zanurzenie „szarej masy” we własnych przyziemnych sprawach. Dopóki pojedynczy człowiek nie dojdzie do ściany nic go nie obudzi, .. na moment!
    Pozdrrr.
    Irena
    Fajnie, że się obudziłeś :) )

  2. jongleur

    Sytuacja wokół odbiera po prostu ochotę do żartów, więc blog na tym cierpi. Niemniej przebudzenie nastapiło i mam nadzieję wrócić do pracy ;) . Tym bardziej miło powitać Cię ponownie.
    pozdrawiam
    jongleur

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>