…….. ponad podziałami

mini_jongleur
Posted by Jongleur on 30 listopada 2013

Dziś Jongleur udał się na długi, piękny spacer przez las. Spacer był jednak piękny tylko w założeniu, w planach, marzeniach. W rzeczywistości stał się koszmarem, makabrą, traumą. W zderzeniu z brutalnymi realiami życia dziewczęce serce Jongleura załkało, zaś w głowie kołatało się jedno pytanie: Jakim trzeba być skurwysynem aby zrobić coś takiego?

Od dwudziestu paru przynajmniej lat, nasze lasy zamieniają się w jedno wielkie wysypisko śmieci. W którąkolwiek stronę wyruszymy z Warszawy, Krakowa, Kielc, czy Wrocławia, wszędzie towarzyszą nam takie atrakcje. Mazury, proszę bardzo. Tam zresztą swoje dorzucają żeglarze mający pełną gębę frazesów na temat etyki tej formy sportu czy wypoczynku. Każdy, kto przejedzie się wzdłuż brzegów jakiegokolwiek z wielkich jezior, bez problemu dojrzy świadectwo tej etyki.

Nie mówimy tu o nielegalnych wysypiskach, które mnożą się obecnie w związku z idiotycznymi przetargami na wywożenie gminnych śmieci, gdzie decyduje wyłącznie najniższa cena. Chodzi o śmieci wyrzucane przez obywateli, wyborców, zwolenników PIS-u, Platformy, Radia Maryja czy SLD, biznesmenów i meneli, ministrantów i złodziei, lemingów i słoików, miłośników wina i abstynentów. Oto na naszych oczach zawiązał się prawdziwy sojusz:
SKURWYSYŃSTWO PONAD PODZIAŁAMI

Przy kolejnym wysypisku, w kolejnym lesie, w głowie Jongleura kotłują się coraz bardziej rozpaczliwe myśli. A może by tak kara śmierci? Jongleur, który jest zasadniczo jej przeciwny, w tym jednym, jedynym przypadku gotów byłby na ustępstwo. Czy naprawdę jednak pozostaje bezradność?

W każdym razie Jongleur wraca do domu. Dziś wina nie będzie, bo cokolwiek by zaproponował będzie to odczytane jako profanacja lub przynajmniej aluzja do producenta. Pozostaje więc piosenka. Aby pozostać w temacie lasu dziś Jethro Tull i Bungle in the Jungle.

4 Responses to …….. ponad podziałami

  1. Grzegorz

    Skurwysyństwo niewątpliwie.Ale mnie zastanawia od strony psychologicznej sposób „rozumowania” takiego Skurwysyna… Jakież trzeba mieć zryte zwoje mózgowe by wpaść na pomysł wyrzucenia do lasu umywalki albo sedesu ?! W szerokie swej wyobraźni umiem pojąć logikę wyrzucenia butelek czy papierów – zatrzymałem się na ‘siusiu’ i postanowiłem uprzątnąć burdel z dywanika fotela pasażera. To jeszcze jakimś wytłumaczalnym się zdaje,choć samo w sobie też skurwysyństwem jest …Ale sedes ?! Uwywalka ?! Stare garnki ?! Skąd taki pomysł ?! Bo to przeciez zaplanowane działanie musiało być…Drapię się po głowie ,rozmyślam od kilku minut i NIC nie wydumałem…

  2. jongleur

    A najgorsze chyba jest to, że to okoliczna ludność wyrzuca dosłownie pod siebie. Może nie mają potrzeby chodzić do lasu? Ostatnio, jadąc na rowerze, widziałam w leśnej części Konstancina, gościa, który wychylił się z wypasionego audi i ciepnął plastikowy worek w krzaki i tyle. On pewnie tam gdzieś mieszka, albo zrobił to sąsiadom, którzy też się kiedyś odegrają? Nie wiem.

  3. Kira

    Ja bym prała po mordzie. Chociaż i tak większymi sukinsynami są ci, którzy psy przywiązują do drzew i zostawiają w lesie.

  4. Irena

    Co by nie pisać, największym śmierdz. śmieciem na tej kulce jest gatunek ludzki.
    Przykre acz prawdziwe ((;

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>